Dragon Ball Wiki
Advertisement

Według Dendego Nameczanie piją tylko wodę, sam chłopiec odmawia przyjęcia posiłku od Bulmy. w całym DB tylko Pikolo Senior jadł na początku swojej sagi. Potem już nie widzieliśmy jedzących Nameczan. Wiemy też, że Nameczanie maja zieloną skórę. Dodając 2 do 2, oni nie jedzą. Wniosek z tego jest taki, że potrafią sami wytworzyć sobie glukozę, jak rośliny. Ich skóra ma zielony barwnik, może to być chlorofil, który pod wpływem światła wytwarzał glukozę, która z naczyniami krwionośnymi zostawała zbierana ze skóry i rozprowadzania po organizmie. Może być to, któryś z roślinnych typów chlorofilu albo jakiś inny nie znany na Ziemi rodzaj. Na Namek nigdy nie było nocy. Planeta krązy w okół 3 słońc, kiedy jedno zachodzi, następne wschodzi. Wiemy, że do fotosyntezy potrzeba jest okresu światła do fazy jasnej i ciemności do ciemnej. Patrząc na budownictwo Nameczan, ich domy były duże, ale miały bardzo małe okienka. Wiemy,też, że Nameczanie spali jak ludzie. Więc może, w czasie ich aktywności kiedy pracowali na zewnątrz, ich ciała przeprowadzały fazę jasną, a kiedy spali w budynkach, gdzie dochodziło niewiele światła, zachodziła w nich faza ciemna. Większość z nich przez większość czasu miała odsłonięty tułów zwiększając powierzchnie fotosyntezy. Nameczanie, którzy całe dnie spędzali na zewnątrz pewnie zapewniali sobie brak światła zasłaniając większość ciała ubraniem. W ten sposób, dzięki swojej kulturze i cywilizacji oraz fizjologii Nameczanie mogli sami produkować sobie glukozę i inne związki chemiczne potrzebne do funkcjonowania organizmu jak rośliny. Nameczanie pili wodę, więc potrzebne minerały mogli przyswajać z wypitej wody, tak jak my pobieramy je z wód mineralnych. Woda wypłukuje minerały ze skał i gleby, przez które płynie, w ten sposób powstaje roztwór, którym jest woda mineralna. Zaleznie od podłoża, wody zawierają różne pierwiastki i różne ich stężenie, Nameczanie pewnie wybierali źródła i rzeki, tak, by zaspokoić swoje potrzeby. Nie mieli pewnie przewodu pokarmowego zdolnego trawić, ale mieli przewód, w którym wchłaniała się woda z minerałami, witaminy tworzyli sobie sami jak rośliny. Musieli mieć też jakiś układ wydalniczy, którym oddawali na zewnątrz szkodliwe metabolity i toksyny przedostałe do ich ciał ze środowiska, ale o tym nic nie mówiono w DB.

Advertisement